Serbskie migawki.

 

Serbskie migawki.
Belgrad, Serbia.

 

Przesiadka na lotnisku w Belgradzie trwała zaledwie 5 godzin, ale dobre i tyle. W sam raz na przejazd autobusem przez miasto słynące z brutalistycznej architektury i pysznych drożdżówek. Obiad na starówce, spacer wzdłuż Kalemegdanu i wizyta pod muzeum lotnictwa to jedyne co udało nam się zdziałać. Choć przez te kilka godzin patrzenia na Serbów i ich stolicę miałem uczucie jakbym już był w Polsce a nie na obcych mi Bałkanach, wiem, że Serbia poszczycić się może znacznie bardziej skomplikowaną historią niż nasza. Pozostaje więc spory niedosyt, który któregoś dnia być może uda się zaspokoić.
I wziąć następnym razem muszę większy zapas filmów, bo po Kambodży, Tajlandii i Emiratach na Belgrad pozostało mi zaledwie kilka zdjęć.

 

 

Fot. Kordian Handzlik
Hasselblad 500CM + Kodak Portra 400

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *