Guate City.

 

„Guate City.”
Flores & Guatemala City, Gwatemala.

 

To będzie krótki rozdział, jako że spędziliśmy w Guatemala City na prawdę niewiele czasu. Nie licząc wieczoru, kiedy tu przylecieliśmy by ruszyć prosto do Antigua nasze pierwsze spotkanie z miastem miało miejsce gdy wracaliśmy z nad Lago de Atitlan. Kosmicznie długie korki do miasta, mnóstwo ludzi na ulicach i upchanych w lokalne autobusy przypominające nasze dawne Jelcze oraz taksówkarz wymachujący bronią w stronę motocyklisty, który zajechał mu drogę. Tak mniej więcej zapamiętałem ten krótki odcinek nim dotarliśmy do naszego hostelu.

 

 

Z naszej bazy położonej tuż nieopodal Plaza de la Constitucion wymknęliśmy się po zmroku by znaleźć bankomat i cokolwiek przekąsić nim pójdziemy spać. Sklepy niby czynne ale zabarykadowane jak Los Angeles w ’92, na ulicy ani żywej duszy a jedyny bankomat na placu obstawiony przez strażnika ze strzelbą. Wypłaciliśmy więc trochę grosza, kupiliśmy jakieś skromne bułeczki przeciskając pieniądze przez kraty w sklepiku na rogu i wróciliśmy pod nasz hostel, w którym byliśmy jedynymi gośćmi. Nim weszliśmy do środka, Paulina zdecydowała się zapalić papierosa ale w ciągu minuty lub dwóch właściciel zjawił się w drzwiach i poprosił abyśmy lepiej weszli do środka niż siedzieli na krawężniku czekając aż ktoś nas napadnie.

 

 

I tak powoli rodziła się paranoja w mojej głowie na temat tej rzekomo bardziej „cywilizowanej” części Gwatemali. Nazajutrz równo ze wschodem słońca udaliśmy się na dworzec autobusowy skąd czekała nas długa podróż do Tikal, o którym pisałem wcześniej. I tu znowu, strażnicy ze strzelbami przy stacji benzynowej, taksówkarze ze złotymi sygnetami na palcach i ogólna atmosfera potwierdzająca, że, faktycznie, Guate City jest jednym z najniebezpieczniejszych miast, do których można trafić.

Wracając z Flores poznaliśmy Piotrka, który studiował w Krakowie archeologię i właśnie kończył pracę przy wykopaliskach. Miły zbieg okoliczności sprawił, że nie tylko mogliśmy wymienić się obserwacjami na temat Gwatemali ale także dowiedzieć sporo nowego od kogoś kto był tu niejednokrotnie. Szybko zdecydowaliśmy także, że podczas ostatniego dnia w Guate City zostaniemy w grupie i ulokujemy się w tym samym hostelu – tym razem był to Theatre International Hostel.

 

 

Dzięki Piotrkowi poznaliśmy także innego studenta archeologii – Bhanny’ego, który pochodzi z Guate i zdecydował się być naszym przewodnikiem po mieście.
Zaskoczył nas informacją, że w nocy, którą spędziliśmy w autokarze przez Gwatemalę przeszło potężne trzęsienie ziemi odczywalne w całym kraju. Sądzę, że autobusem trzęsło wystarczająco mocno i bez tego, dlatego prawdopodobnie przeoczyliśmy tę nietypową atrakcję.
Dzięki Bhanny’emu odwiedziliśmy na szybko instutut archeologii a także miejscowy market, gdzie zaopatrzyłem się w kolumbijską maczetę. Od Atitlan po Flores, Mercado Central w Guate City było najlepszym cenowo miejscem na zakup jakichkolwiek gwatemalskich suwenirów. Spacerując po centrum natknęliśmy się również na antyrządowe pikiety oraz wstąpiliśmy do jednej z najstarszych knajp w Guate, której w latach 50-tych regularnym gościem był sam El Comandante Che Guevara.
I choć zarówno Piotrek jak i Bhanny wspominali wielokrotnie o kimś znajomym, kto został okradziony w biały dzień na ulicy, właśnie w pubie El Portal nieco się rozluźniliśmy a reszta dnia w mieście zaczeła bardziej przypominać piwną libację niż typowe zwiedzanie. Pamiętam jedynie, że litry wypitego piwa i maczeta w dłoni pozwoliły mi zapomnieć o niebezpieczeństwach czyhających wokoło a gdy zadomowiliśmy się już w hostelu puste puszki po Brahvie ledwo dały się upchnąć w koszu na śmieci.
Koniec końców, Guate City, które nazwałem w pewnym momencie dziesiątym kręgiem piekielnym okazało się nam całkiem przychylne i tym razem nie padliśmy jego ofiarami.

Nie to, co Mexico City, do którego właśnie mieliśmy wrócić.

 

 

Fot. Kordian Handzlik
Pentax LX + Fuji Superia X-Tra 200

 

2 thoughts on “Guate City.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *