Back to Mumbai.

Back to Mumbai. Bombaj, Indie.   Po dwudziestu trzech dniach drogi ponownie znaleźliśmy się na lotnisku w Mumbaiu. Tym razem nie była to jednak żadna przesiadka a niecałe trzy dni pobytu tuż przed powrotem do Polski.

Czytaj Dalej

Goa.

Goa. Colva, Indie.   Po kilku dniach w Kochi przyszedł czas na opuszczenie Kerali i podjęcie dalszej drogi – tym razem na północ. Czekając na autobus mający zabrać nas na lotnisko zaczepił nas pewien starszy, sympatyczny Pan i, jak się wkrótce okazało, od tego momentu podróżowaliśmy już razem.

Czytaj Dalej

Kolkata & Kochi.

Kolkata & Kochi. Kalkuta i Kochi, Indie.   Do Kalkuty dotarliśmy niemal równo ze wschodem słońca. Miasto jeszcze spało przykryte tonami śmieci, kiedy złapaliśmy pierwszą z brzegu taksówkę i ruszyliśmy na poszukiwania hostelu, którego podobnie jak w przypadku Darjeeling nie zarezerwowałem wcześniej.

Czytaj Dalej

The Taj.

The Taj. Agra, Indie.   Długo się zastanawiałem co mógłbym napisać o jednej z najwspanialszych budowli świata. Z początku chciałem pozostawić zdjęcia bez żadnego tekstu, ale doszedłem do wniosku, że być może należy opisać właśnie to, co jest w niej najwspanialsze? A tym czymś nie jest wcale architektura.

Czytaj Dalej

Fear and Loathing in New Delhi.

Fear and Loathing in New Delhi. New Delhi, Indie.   Zapiski z pamiętnika: „Każdy przewodnik przestrzega przed kantami, jakich dopuszczają się sprytni mieszkańcy Indii na turystach. Czytałem setki różnych historii na forach i blogach i, zdawałoby się, że byliśmy przygotowani aby unikać sytuacji śmierdzących przekrętem. Tymczasem przy pierwszej lepszej okazji daliśmy się wyrolować.

Czytaj Dalej