Kolkata & Kochi.

Kolkata & Kochi. Kalkuta i Kochi, Indie.   Do Kalkuty dotarliśmy niemal równo ze wschodem słońca. Miasto jeszcze spało przykryte tonami śmieci, kiedy złapaliśmy pierwszą z brzegu taksówkę i ruszyliśmy na poszukiwania hostelu, którego podobnie jak w przypadku Darjeeling nie zarezerwowałem wcześniej.

Czytaj Dalej

W Dolinie Kathmandu.

W Dolinie Kathmandu. Kathmandu, Nepal.   Pierwszy dzień w Kathmandu spędziłem na łóżku w szpitalu. Jeszcze w nocy stwierdzono, że utrata przytomności nastąpiła w skutek odwodnienia a przyczyną była biegunka bakteryjna.. Gdy tylko wyrwaliśmy się z, sympatycznej swoją drogą, kliniki uderzyliśmy na ulice miasta, by wreszcie co nieco zobaczyć.

Czytaj Dalej

The Taj.

The Taj. Agra, Indie.   Długo się zastanawiałem co mógłbym napisać o jednej z najwspanialszych budowli świata. Z początku chciałem pozostawić zdjęcia bez żadnego tekstu, ale doszedłem do wniosku, że być może należy opisać właśnie to, co jest w niej najwspanialsze? A tym czymś nie jest wcale architektura.

Czytaj Dalej

Fear and Loathing in New Delhi.

Fear and Loathing in New Delhi. New Delhi, Indie.   Zapiski z pamiętnika: „Każdy przewodnik przestrzega przed kantami, jakich dopuszczają się sprytni mieszkańcy Indii na turystach. Czytałem setki różnych historii na forach i blogach i, zdawałoby się, że byliśmy przygotowani aby unikać sytuacji śmierdzących przekrętem. Tymczasem przy pierwszej lepszej okazji daliśmy się wyrolować.

Czytaj Dalej

Qatari Heat.

  Qatari Heat. Katar.   Na bloga trafi wkrótce spora ilość zdjęć oraz historii z tegorocznych „wakacji”. Przełom kwietnia i maja spędziliśmy bowiem z Pauliną w rozjazdach pomiędzy Katarem, Indiami i Nepalem. Nie ma co ukrywać, te 28 dni było prawdziwą szkołą przetrwania a plan, jaki nam zgotowałem doprowadzał nas momentami do granic fizycznej i psychicznej […]

Czytaj Dalej