Marrakech.

  Marrakech. Marakesz, Maroko.   Za sprawą wizyty w Atlasie Marakesz stał się przymusowym, ale jakże miłym stopem na naszej drodze. Poznaliśmy miasto dość dobrze już kilka lat temu i, choć kilka rzeczy się zmieniło, spacer jego wąskimi ulicami wciąż należy do przyjemności.

Czytaj Dalej

Giewont.

  Giewont. Zakopane, Polska.   Zgodnie z daną sobie obietnicą postanowiliśmy jeździć w góry ilekroć pojawimy się w Polsce. Ostatnia taka okazja nadarzyła się w kwietniu zeszłego roku i choć plany mieliśmy dużo bardziej ambitne, koniec końców padło na Giewont, gdyż zwyczajnie brakło nam czasu na realizację jakiegoś dłuższego wejścia.

Czytaj Dalej

Turkish Express.

  Turkish Express. Istanbul, Turcja.   Wciąż krążę wokół naszej ostatniej dalszej podróży do Japonii. Ostatnio wspomniałem o Budapeszcie, który odwiedziliśmy dwukrotnie, w drodze do jak i z powrotem. Dziś przy okazji skanowania negatywów czas na przypomnienie sobie Stambułu, w którym zatrzymaliśmy się na niecałą dobę w drodzę powrotnej z kraju kwitnącej wiśni.

Czytaj Dalej

Dzień w „Małym Edo”.

  Dzień w „Małym Edo”. Kawagoe, Japonia.   Zaledwie 45minut jazdy metrem od centrum Tokio znajduje się Kawagoe – miasto przywodzące na myśl czasy feudalnej Japonii. W epoce Edo stanowiło ważny ośrodek handlowy zaopatrujący oddaloną o 30km stolicę a dziś architektura jego starej dzielnicy stanowi świetna atrakcję – zwałszcza gdy brak nam czasu na dalszą podróż w głąb kraju. […]

Czytaj Dalej