Once upon a time in China.

Once upon a time in China. Szanghaj, Chiny, 2007.     Czy ktoś uwierzy jak napiszę, że odwiedzając Szanghaj spodziewałem się ujrzeć świat rodem ze starych filmów kung fu? Choć z lotniska Pu Dong do centrum miasta dojechaliśmy kolejką magnetyczną mknącą 431km/h moje zaskoczenie gdy zobaczyliśmy Szanghaj z bliska nie miało granic.

Czytaj Dalej

Paradise Lost.

  Paradise Lost. Koh Rong, Kambodża.   W lutym 2015 odwiedziliśmy Kambodżę i Tajlandię, o których zdążyłem już napisać parę słów. O czym nie wspomniałem jeszcze to odwiedzone po drodze Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz serbski Belgrad, które wciąż czekają w kolejce. Tymczasem zapraszam jeszcze na chwilę do Kambodży – konkretnie na rajską wyspę Koh Rong.

Czytaj Dalej

Dzień w „Małym Edo”.

  Dzień w „Małym Edo”. Kawagoe, Japonia.   Zaledwie 45minut jazdy metrem od centrum Tokio znajduje się Kawagoe – miasto przywodzące na myśl czasy feudalnej Japonii. W epoce Edo stanowiło ważny ośrodek handlowy zaopatrujący oddaloną o 30km stolicę a dziś architektura jego starej dzielnicy stanowi świetna atrakcję – zwałszcza gdy brak nam czasu na dalszą podróż w głąb kraju. […]

Czytaj Dalej