Goa.

Goa. Colva, Indie.   Po kilku dniach w Kochi przyszedł czas na opuszczenie Kerali i podjęcie dalszej drogi – tym razem na północ. Czekając na autobus mający zabrać nas na lotnisko zaczepił nas pewien starszy, sympatyczny Pan i, jak się wkrótce okazało, od tego momentu podróżowaliśmy już razem.

Czytaj Dalej